Świat potrzebuje tego, co płynie z naszej pasji i autentyczności - z miejsca, w którym jesteśmy naprawdę sobą, a nie z naśladowania innych. Kiedy odnajdujemy swoje pasje i pozwalamy sobie je realizować, wnosimy w świat coś cennego. Życzę nam wszystkim, abyśmy robili to z radością.
Sztuka jako forma ekspresji jest dla mnie przestrzenią intymnego spotkania z samą sobą. To miejsce, w którym mogę dać upust swojej wrażliwości i potrzebie eksploracji, a także wraz z odpuszczeniem kontroli zaufać temu, co przeze mnie przepływa. Głównym tematem moich prac jest abstrakcja, ponieważ właśnie w niej odnajduję odzwierciedlenie swoich przeżyć, radość tworzenia oraz wolność.
Efekt końcowy nie jest najważniejszy. Równie istotny jest sam proces powstawania obrazu. Pierwsze lata mojej twórczości były czasem głębokiej transformacji - wejściem w emocje, uczucia, pamięć ciała i to, czego nie potrafił przetworzyć umysł. Doświadczałam wtedy terapeutycznej roli sztuki. Proces twórczy porusza w nas to, co stłumione, zatrzymane, zablokowane, aby konsekwentnie w ruchu uwolnić, finalnie - zharmonizować, wnosząc spokój.
Tworzenie jest dla mnie sztuką zaufania samemu procesowi twórczemu. Ma on dla mnie bezpośrednie, choć nieoczywiste, przełożenie na życie i zaufanie do wszystkiego, co przychodzi. Podczas malowania mogę każdorazowo mierzyć się z cieniem braku akceptacji w sobie. Akceptując to, co najtrudniejsze do przyjęcia, doświadczałam ostatecznie przemiany przekraczającej moje oczekiwania. To, co zostaje dotknięte w obrazie, manifestuje się w życiu. Odkryłam również, że sama w sobie staję się obrazem własnego życia - podobnie jak tancerz, który staje się tańcem.
Dzisiaj maluję już nie tylko dla siebie. Tworzę również dla ludzi, którzy wybierają z mojej kolekcji to, co z nimi rezonuje, aby harmonizować wnętrza swoich domów i miejsc pracy. Czasami zamawiają obrazy tworzone z konkretną intencją - w ramach personalizacji sztuki.
Maluję akrylem, używając nie tylko pędzli i szpachli, ale również dłoni, co daje mi unikalny kontakt z tym, co tworzę. W swoją twórczość wplatam element zabawy, beztroski, wyjście poza myślenie dotykając pustki; eksperymentuję nie oczekując. Dzieląc się z innymi moją sztuką wspominam czasem Junga: „Tworzenie czegoś nowego nie dokonuje się poprzez intelekt, ale poprzez instynkt zabawy, wypływający z wewnętrznej potrzeby. Umysł twórczy bawi się przedmiotami, które kocha."